Jak uspokoić płaczące niemowlę - Czytanie i nauka

Jak uspokoić płaczące niemowlę

Pojawienie się nowego członka rodziny jest nie lada przeżyciem nie tylko dla jego rodziców ale także babci, dziadków, cioć i wujków. Oto pojawia się nowy członek rodzinnego klanu, który staje się oczkiem w głowie najbliższych. Ten mały człowieczek wzbudza zachwyt swoją nieporadnością, uzależnieniem od innych i w ogóle całą swoją osobą. I wszystko jest pięknie dopóki maleństwo nie wpadnie w histeryczny płacz. Doświadczeni rodzice pewnie sobie bez problemu poradzą. Jednak co mają zrobić ci, którzy rodzicami zostali po raz pierwszy? Kusi wykonanie telefonu do mamy albo kogoś starszego, kto mógłby nas poratować wiedzą. Ale z drugiej strony chcemy być samodzielni i nie pokazywać, że czegoś nie wiemy i nie dajemy sobie rady z własnym dzieckiem. Tak dla pocieszenia, to wszystko kwestia wprawy. Już po kilku dniach każda matka po rodzaju płaczu poznaje dlaczego maleństwu jest tak źle. Może to dość niezwykłe ale niemowlęta inaczej płaczą gdy są głodne, inaczej gdy mają mokro, a jeszcze inaczej kiedy coś je boli. Kiedy już rozpoznamy co oznacza wołanie naszego maleństwa, będziemy wiedzieć jak mu pomóc. To jest dość prosta taktyka. Gorzej, jeśli dziecko jest najedzone, przebrane, nie wygląda na to jakby go coś bolało a jednak nadal szlocha. W przypadku najmniejszych dzieci od jednego do trzech miesięcy, może to być jednak ból spowodowany tak zwaną kolką. Co wtedy zrobić, gdy nasz ukochany maluch wydziera się w niebogłosy, nam się serce kraje i nic nie pomaga? Przytulmy dziecko mocno, pomasujmy brzuszek, zaśpiewajmy spokojną piosenkę, albo postarajmy się je czymś zająć. Kolka przychodzi i odchodzi i tak naprawdę do dziś nie wiadomo co ją powoduje. Niestety taki urok niemowlaków, chociaż kolka częściej dotyka chłopców. Kiedy nasz dzidziuś jest nieco starszy to znaczy po trzecim miesiącu, zaczyna badać świat i jest ciekaw wszystkiego dookoła. Kiedy leży samo w łóżeczku albo na kocyku to po prostu niemiłosiernie się nudzi. No bo ileż można podziwiać wciąż ten sam sufit i lampę skoro świat wokół jest taki wielki i pełen nowości. Nie dziwmy się więc, że maluch się wówczas denerwuje i płacze, wydawać by się mogło, że bez powodu. Jednak on ma powód. W tym wypadku na pewno pomoże wzięcie malca na rączki. Możemy z nim zwiedzać całe mieszkanie i opowiadać co i gdzie się znajduje. Maluch będzie także zachwycony kiedy wyjrzy przez okno a my będziemy mu opowiadać co z niego widać. Ale co zrobić, gdy maluch cały czas chciałby być noszony, a tu mąż w pracy, trzeba ugotować obiad, czeka pranie do prasowania a w mieszkaniu niesamowity bałagan? Są na to dwa rozwiązania i tak naprawdę każde dobre. Pierwsze, to zafundować sobie nosidełko albo chustę do noszenia niemowląt. Wówczas malec w każde miejsce będzie mógł „pójść” z nami w żaden sposób nie ograniczając nam przy tym możliwości wykonywania innych czynności. Drugim sposobem jest położenie malca w specjalnym foteliku. Taki foteli wszędzie możemy ze sobą zabrać aby maluch mógł nam towarzyszyć. Kiedy gotujemy, możemy opowiadać co właśnie robimy, podczas prasowania również możemy sobie uciąć małą pogawędkę. Maluch będzie zadowolony, a my nie zaniedbamy innych ważnych czynności. Ważne, aby każdy problem znalazł rozwiązanie, które usatysfakcjonuję i mamę i maleństwo. Wówczas wszyscy będą zadowoleni.

Polecamy

  • Kto z nas nie lubi cipłej długiej kompieli, odprężającej po napiętym dniu. Dla wielu stanowi jeden ...

    Więcej

  • Matura jest najważniejszym egzaminem w życiu każdego młodego człowieka. To właśnie ona otwiera drog...

    Więcej

  • ...

    Więcej