Potęga podświadomości - Czytanie i nauka

Potęga podświadomości

„Wiara czyni cuda”, wszyscy znamy to powiedzenie ale nie bardzo zdajemy sobie sprawę z jego sensu. I to nie chodzi tylko i wyłącznie o wiarę w Boga. Wiara w nas samych, wiara w dobre rzeczy, wiara w szczęście, wiara w sukces, wiara w miłość...można by tak wymieniać bez końca. Ale jak to wystarczy po prostu wierzyć żeby stał się przysłowiowy cud i spełniły się nasze oczekiwania? A no wystarczy. Nasz mózg jest tak fantastycznie skonstruowany a zarazem jeszcze niezbadany, że nawet nie zdajemy sobie w pełni sprawy z jego możliwości. Więc może by tak w końcu uwierzyć w moc swojego umysłu. Wówczas życie wydaje się prostsze i jakoś tak pozytywniej podchodzi się do trudnych spraw. Oczywiście nie chcę nikomu wmawiać, że życie z zastosowaniem potęgi podświadomości to jedno wielkie pasmo sukcesów. Zdecydowanie tak nie jest i choćbyśmy nie wiem jak się starali, nigdy tak nie będzie. Życie jest czasem lepsze, czasem gorsze ale my ze swej strony możemy uczynić je znośniejszym. Potęga podświadomości polega na tym, że musimy mocno wierzyć w coś, co chcemy osiągnąć. Takim celem może być na przykład zdrowie, sukces zawodowy, marzenia związane z podróżą i cokolwiek tylko przyjdzie nam do głowy. Wystarczy tylko uwierzyć w powodzenie swoich marzeń. Nie szkodzi, że nie spełnią się z dnia na dzień. Ważne, aby zdążyły się spełnić do końca życia. Poza tym o wiele łatwiejsze jest życie jeśli przeżywamy je pozytywnie i nie dołujemy się z powodu niepowodzeń. Optymistą jest lżej i takie właśnie osoby mają więcej przyjaciół. Przyjemniej jest przebywać w gronie osób zadowolonych i nie narzekających na ciągłe niepowodzenia. O potędze podświadomości możemy się sporo dowiedzieć z książki Josepha Murphy’ego o tym samym tytule. Udawania on, że pozytywne myślenie jest prostą drogą do sukcesu. W końcu to nic trudnego wstać rano, rozejrzeć się dookoła, wyjrzeć przez okno i pomyśleć jakiż ten świat jest piękny. Z pozytywnym nastawieniem wyjść do pracy, z myślą, że tym razem szef nie jest w stanie zepsuć nam dobrego humoru. W pracy dawać z siebie wszystko, ale także z niej czerpać wiele satysfakcji. Można robić przecież to co się lubi i być szczęśliwym. Radość z drobnych rzeczy, z małych codziennych przyjemności a przy tym pozytywne nastawienie, to nasza prywatna droga do sukcesu. Może więc warto chociaż spróbować. Na pewno nam to nie zaszkodzi, a może jedynie pomóc. Zaufajmy mocy swojego umysłu. Jest on częścią naszego ciała, tworzy z nim jedność, więc nie będzie przecież działał przeciwko nam. Źródło naszej wewnętrznej siły tkwi w nas samych i wystarczy tylko sobie zaufać. Może niektórym wydadzą się to puste banały, albo wywód jak u psychologa. Zupełnie nie o to chodzi. Chcę tu tylko udowodnić, że szczęście i powodzenie w życiu zależy od nas samych i nie zwalimy tych spraw na nikogo innego. Potęga podświadomości, czy tez pozytywne myślenie to jedno i to samo. Od nas zależy czy wykorzystamy potencjał naszego umysłu. Niektórym pomaga wiara w Boga, innym wiara w siłę umysłu, jeszcze innym bardziej racjonalne podejście. Nie ważne jednak jak, ważne aby osiągnąć satysfakcję z własnego życia!

Polecamy

  • KPU Lublin Żyjemy w świecie, który codziennie dostarcza nam nowych atrakcji i sensacji. Żyjemy w czasach, któr...

    Więcej

  • Koszykówka jest prawdopodobnie drugim co do popularności sportem na świecie. Ta dyscyplina jest szc...

    Więcej

  • Lato każdemu kojarzy się z czymś innym. Ze słońcem, wypoczynkiem, dobrą książką, lodami, ciepłem. M...

    Więcej