Wybory – iść czy raczej nie? - Czytanie i nauka

Wybory – iść czy raczej nie?

W każdym demokratycznym kraju, odbywają się wybory. Mogą to być wybory, na przykład na prezydenta, czy też jak w każdej gminie wybory do samorządy, albo do sejmiku samorządowego. Już nawet w szkole dzieci przeprowadzają wybory w swych klasach, wybierając spośród siebie gospodarza swojej klasy. Tak więc widzimy, że aby prawidłowo funkcjonował każdy system, a ludzie w nim żyjący również, musi być wybrany przedstawiciel danej grupy społecznej, który poprowadzi ich przez życie, wskazując najlepszą drogę. Wszyscy mogą uczestniczyć w takich wyborach. Każdy obywatel ma moralny obowiązek wzięcia udziału w wyborach na prezydenta. Jednak większość Polaków nie poczuwa się do wypełnienia tego obowiązku. Często nie chodzą na wybory tłumacząc się tym, iż „ nie mają po co iść, oni i tak wybiorą swego”, lub też mówią „ co tam, mój jeden głos nic nie znaczy i nie wpłynie na wyniki”. Kto tak twierdzi jest w bardzo dużym błędzie. Jeden dodać jeden, to już dwa, a następne dwa, to już cztery i tak dalej, więc może jednak warto głosować? No, ale nic na to nie można poradzić, że ktoś się wyłamuje. Nie można siłą zmuszać nikogo do pójścia do swych okręgów wyborczych. Duża liczba naszych obywateli zawiodła się, i to niejednokrotnie na naszym Rządzie, że teraz nie zaciągnie się ich do urn wyborczych „ nawet wołami” lub żeby, tam niewiadomo co za darmo dawali. Tak to już jest, że „ ludzie niejednokrotnie drugi raz nie wchodzą do tej samej rzeki”. Zwłaszcza, że czują się często oszukani przez osoby, które sami wybierali. Wszyscy wiedzą, że miały być miejsca pracy dla bezrobotnych, mieszkania dla młodych małżeństw, tak nam przecież obiecywano, no i co? Wielkie nic!!! Pracy jak nie było tak i nie ma. Dalej większość żyje w biedzie, ledwo wiążą koniec z końcem. Ludzie nie tylko młodzi, ale i starsi( przed emeryturą), decydują się na wyjazdy za pracą do obcych krajów, bo nasz Rząd nie może jej zapewnić wszystkim swoim obywatelom. A i o mieszkaniach już się za wiele nie mówi. Na drogie nas nie stać a czynszowych już praktycznie nie ma. Więc jak tu znowu zaufać? Ludzie boją się, że zostaną kolejny raz oszukani. Przed wyborami wielka pompa, wszędzie głośno o kandydatach. W telewizji, na każdym kanale nie ma prawie nic innego, tylko przedwyborcze obietnice, którymi „karmią nas wszystkie partie polityczne”. Objeżdżanie autokarami tylko niektórych wybranych miejscowości. A po wyborach wszyscy często zapominają o tym, co nam „ szaraczkom” naobiecywali. Tak było i w tym roku, głośno, hucznie, wielka pompa! Trochę sporów między kandydatami, o to co mają do zaoferowania. Mimo wszystko znaleźli się ludzie, którzy byli skłonni im uwierzyć. No i uwierzyli Panu Komorowskiemu. Czas pokaże, czy Prezydent, którego wybrano, aby reprezentował nas Polaków wywiąże się z danych naszemu narodowi obietnic? Cz może dobrze zrobili ci, którzy w ogóle nie skorzystali z możliwości swobodnego wyboru. Nie będą mogli mieć do nikogo pretensji bo przecież oni nikogo nie wybierali.

Polecamy

  • Regały wysokiego składowania Podczas szkoleń dla kobiet pracujących w służbach mundurowych bardzo dużą uwagę zwraca się na konse...

    Więcej

  • Rambo III, to kontynuacja przesławnej serii o amerykańskim kapitanie sił specjalnych, który nie mog...

    Więcej

  • Czwartą władzą w poaństwie są bez wątpienia media. Prasa, radio, telewizjia i internet dostarczają ...

    Więcej