Walczymy z bałaganem - Czytanie i nauka

Walczymy z bałaganem

Zdecydowanie większa cześć z nas ma tendencję do tego że rośnie wokół nas szczególnie jeżeli chodzi o stanowisko pracy albo nauki totalny chaos czy tez bałagan. Przyzwyczajamy się do niego aż w takim stopniu że twierdzimy pytanie dlaczego nic z tym nie zrobimy że nie wyobrażamy sobie by miało wyglądać to inaczej. Z tego prostego powodu że w bałaganie się odnajdujemy. Wiemy w której kupce są ważne notatki w jakim stosiku innego rodzaju informacje a w której przepełnionej szufladzie schowaliśmy ulubiony marker. Oczywista da się w taki sposób funkcjonować czego dowodem jest nasze postępowanie. Przecież nawet kiedy według otoczenia giniemy w papierach jesteśmy w jakiś już cudowny sposób dla świadków zdolni do tego by wykonać zadanie czy w krótkim czasie odszukać dokument który dla innych pozostaje niewidoczny w totalnym chaosie. Przychodzi jednak taki moment w którym zaczynamy się zastanawiać czy jednak czegoś nie zmienić chociażby dlatego że nasze miejsce nauki zbyt mocno zaczyna przypominać śmietnisko. Skoro nie jesteśmy odludkami to zapewne będzie nas ktoś kiedyś odwiedzał i zwróci uwagę na niebywałe niezorganizowanie. Można gości ostrzegać ze ma się nieco bałaganu ale właśnie chodzi o to byśmy zadbali żeby było to faktycznie nieco a nie jakieś monstrualnych rozmiarów przerażające wręcz zjawisko totalnego braku porządku. Jak zatem wyjść z tego stanu klęski jeżeli chodzi o poziom uporządkowania. Przede wszystkim tak jak w przypadku uzależnień od używek musimy się sami przed sobą przyznać że z przestrzenią wokół nas jest coś nie w porządku. Dopóki tego nie przyznamy wszelkie próby uporządkowania spłyną po nas jak woda po kaczce. Zatem krok pierwszy to powiedzieć głośno iż jesteśmy chorobliwymi bałaganiarzami. Za krokiem pierwszym powinien pójść krok drugi czyli chęć poprawy to że przyznamy się iż jesteśmy bałaganiarzami i nic nie zrobimy żeby się poprawić to żaden sukces. Nie traktujmy naszej słabości jako wymówki. Takie podejście prędzej czy później zaskutkuje tym że ludzie przestaną nas traktować poważnie skoro nie potrafimy poradzić sobie z takim drobiazgiem jak porządkowanie naszych spraw dosłownie i w przenośni. Pomyślmy właśnie o tym iż będąc tak nieuporządkowanymi przynajmniej zewnętrznie wystawiamy sobie określone świadectwo zawodowe czy tez inne na przykład w towarzystwie i wśród znajomych. Chcemy być lepiej postrzegani to się uporządkujmy i to szybko. Walcząc już aktywnie z bałaganem postarajmy się szybko zdefiniować co najbardziej przyczynia się do jego powstawania. Każdy z nas ma jakaś manierę która powoduje że to co mogło by być zwykłym nieporządkiem zmienia się w dziwaczny chaos. Nie jest taka obserwacja specjalnie trudna wystarczy że przez jeden dzień skopimy się na tym co robimy w określonym momencie. Czasem są to dosłownie drobiazgi jakieś zachowania typu przesuniecie kartek na skraj biurka albo rzucenie ich pod biurko. Jeżeli chcemy odnieść sukces w walce z bałaganem regularnie się kontrolujmy. Sprawdzajmy a wręcz zapisujmy sobie w organizerach że mamy zadbać o większy porządek. Takie postępowanie powinno nas wyprowadzić z największego chaosu.

Polecamy

  • Od bardzo dawna ludzie lubią się z rożnych okazji obdarowywać upominkami jest to powszechni przyjęt...

    Więcej

  • Człowiek to specyficzne indywiduum. To nie ulega żadnej wątpliwości. Jednak w tym stwierdzeniu wart...

    Więcej

  • To że cyfryzacja oraz rozwój sieci internetowej niesie ze sobą określone korzyści szczególnie dla p...

    Więcej