Pan ogórek i spółki – korniszony i sałatki - domowe sposoby na biegunke mąka ziemniaczana

Pan ogórek i spółki – korniszony i sałatki

Sezon ogórkowy w pełni. Jakoś w tym roku pogoda nam dopisała, nie mamy co narzekać. Słonko świeci, deszczyk czasami pada, więc wszystko rośnie wspaniale na naszych przydomowych ogrodach i ogródeczkach. Zwłaszcza ogóreczki mają swój wielki wysyp, nie to co w zeszłym roku. Dla zapobiegliwych to wspaniała okazja, aby porobić zapasy. Bo jak mawiały nasze prababcie „ zima długa, w brzuchu burczy, jeść się chce”. Jednym z najprostszych sposobów zaprawiania ogórków jest kwaszenie. Tak więc, bierzemy te nasze zielone nieduże ogóraski, myjemy je dokładnie, osuszamy i równiutko układamy w słoikach lub jak kto woli w weckach. Mogą to być słoje na sprężynkę lub na tradycyjną nakrętkę to nie ma wielkiego znaczenia. Zazwyczaj każdy bierze to co ma i co komu jest wygodnie. Jak już poukładamy wszystkie w słojach, to musimy do każdego dodać ten pachnący koperek, a najlepiej same nasiona, kilka ząbków czosnku, może być parę ziarenek gorczycy i liść winogrona lub czarnej porzeczki (rzecz gustu), no i oczywiście chrzan, aby te nasze przysmaki były twarde. Zalewamy to wszystko wodą z solą i gotowe, można odstawić do ukiszenia. W zimie, jak znalazł przydadzą się do sałatek warzywnych do obiadu lub jako dodatek do zupy ogórkowej, za którą większość ludzi przepada. Kolegą kiszonego jest ten drugi kumpel, w zalewie octowej (korniszony), może być mniej lub bardziej kwaśny. Jak komu smakuje. Wtedy dajemy więcej, bądź też mniej octu. Tak samo jak do kiszonego dodajemy koper, chrzan, czosnek, gorczycę i jeszcze marchewkę( kilka talarków), ziele angielskie, i rzecz jasna nie można zapomnieć o specyficznie pachnącym listku laurowym. Bez niego korniszon nie miał by smaku. Zalewa oczywiście różni się od zalewy do kiszonego. Tutaj do wody i soli dodajemy jeszcze ocet i cukier. Taką wrzącą zalewamy uprzednio przygotowane słoje z ogóreczkami (najlepiej małymi, bo te wyśmienicie smakują). Pan Ogórek nadaje się również do wielu wyśmienitych sałatek, zarówno do tych słodkich, jak i kwaśniejszych (tutaj również zależy to od naszego gustu). Możemy pokroić obrane ogóreczki w plasterki lub pół plasterki jak chcemy, solimy je trochę i odstawiamy na 2 godziny, poczym dodajemy cebulkę, sól, trochę oleju, octu, garść zielonej, pachnącej pietruszki ( ma dużo wit. C), i cukier. Wszystko razem mieszamy i gotowe do spożycia bądź do włożenia w słoiczki i zagotowania. Palce lizać same pyszności. Do niektórych sałatek dodajemy seler, paprykę najlepiej czerwoną, sól, pieprz, marchewkę, wszystkie składniki tniemy w paseczki. Mieszamy razem, wkładamy do słoiczków i zagotowujemy, tylko chwilkę, by nakrętki chwyciły. Ale tylko nie za długo. A jak nam wyrosną „ ogórkowe wielkoludy”, nie należy się tym martwić, przydadzą się bowiem na pikle w zalewie octowej. Wiemy, że są to ogórki cięte wzdłuż i pozbawione nasion. Ze względu na swój kwaśno – słodki smak wyśmienicie nadają się na zakąskę do tradycyjnego kielicha. Śpieszmy się, bo wysyp ogórków trwa zawsze krótko…

Polecamy