Usunięto „obrońców krzyża” - Czytanie i nauka

Usunięto „obrońców krzyża”

Od kilku dni pod pałacem prezydenckim w Warszawie stała grupa ludzi których zadaniem było nie dopuścić do przeniesienia krzyża postawionego przez harcerzy. Po katastrofie prezydenckiego samolotu Tu-154m który rozbił się podczas podchodzenia do lądowania i w wyniku czego zginął prezydent RP – Lech Kaczyński – postawiono przed pałacem krzyż. Ludzie przychodzili i modlili się w tym właśnie miejscu. Setki zniczy i kwiatów zostało ułożone na cześć poległych w wypadku. Przed kilkunastoma dniami zapadła decyzja o przeniesieniu krzyża z przed pałacu do kościoła świętej Anny. Jednym takie rozwiązanie się podobało, innym nie. Jednak ostatecznie porozumiano się w tej kwestii i krzyż miał zostać oficjalnie przeniesiony. Miał być, bo nic z tego nie wyszło. Znalazła się bowiem grupa ludzi która niemal przywiązała się do krzyża zaciekle go broniąc. Ta grupa postulowała, że w tym miejscu powinien powstać pomnik upamiętniający ofiary katastrofy. Zdarzenie to wywołało ogromne zainteresowanie mediów oraz zagranicznych obserwatorów. Znowu doszło do sytuacji w której cały świat po prostu się z nas śmiał. Cała ta sytuacja była dla Polski i Polaków zupełnie nie potrzebna. Ludzie zareagowali oburzeniem na tego typu protest. Większość domagała się przeniesienia krzyża z przed Pałacu. Jednego wieczoru zorganizowano nawet masowy protest przeciw zwolennikom pozostawienia krzyża przed pałacem. Padały bardzo wulgarne słowa i wyzwiska pod adresem zarówno obrońców jak i protestujących. Rząd postanowił nie włączać się w to całe zamieszanie. Donald Tusk powiedział że w obecnej sytuacji nie istotnego problemu by reagować. Po kilku dniach wydarzyła się rzecz bardzo nie oczekiwana. Osłonięto tablice mającą upamiętniać wydarzenia z czasu żałoby i modlitwy przed pałacem prezydencki. Na tablicy znalazł się także krzyż. To jednak nie zadowoliło obrońców krzyża. Mało tego. Większość osób uznała że ta tablica jest kompromitująca i w żaden sposób niczego nie pamięta. W tej sprawie wypowiedziały się także rodziny ofiar katastrofy. Okazało się że nikt nie zapytał ich o zdanie ani nie skonsultował wyglądu ani tekstu zamieszczonego na tej tablicy. Tablica stała się kolejnym motywem kłótni i sporu. W ostateczności jednak zdecydowano się usunąć obrońców krzyża z pod pałacu. Jako pretekst użyto przymus zabezpieczenia terenu przez obchodami święta Wojska Polskiego. Protestujących poproszono o przeniesienie się w inne miejsce. Niektórzy posłuchali, inni stawiali czynny opór. W efekcie wszystkich usunęła policja. Pomijając drobne szarpaniny akcja obyła się bez większych incydentów. Opinia publiczna z aprobata przyjęła ten fakt. Ludzie wypowiadali się nawet, że już dawno powinni byli to zrobić. Czy to koniec obrońców krzyża? Póki co krzyż nie został przeniesiony i stoi w tym samym miejscu. Być może brak poparcia w społeczeństwie zniechęci protestujących do dalszego okupowania chodnika przed pałacem i robienia pośmiewiska z Polski. Na razie jednak zapowiada się okres ciszy i spokoju. Co jednak przyniesie kolejny tydzień…Musimy na to poczekać.

Polecamy

  • Soul to gatunek muzyczny, który jest nieco bardziej skomplikowany w swym zamierzeniu artystycznym i...

    Więcej

  • Od kilku lat ogromną popularnością naszym kraju cieszą się zabiegi odmładzające. Z pewnością, dec...

    Więcej

  • Większość ludzi swoje pieniądze postanawia oszczędzać na bankowym koncie lub lokacie bankowej. Czy ...

    Więcej