Słodka „koleżanka” - Czytanie i nauka

Słodka „koleżanka”

Wraz z rozwojem naszej cywilizacji nastąpił również rozwój wielu chorób. Do nich zaliczyć możemy także i cukrzycę. Choroba występuje w dwóch odmianach: cukrzyca typu 1 i cukrzyca typu 2. Ta pierwsza czyli typu 1, rozwija się u dzieci, młodzieży, a także u osób dorosłych do 30-go roku życia. Z kolei druga, typu 2, to odmiana cukrzycy, która dotyka przede wszystkim osoby starsze, obciążone genetycznie, zwłaszcza z dużą nadwagą. Mówi się, że jest to choroba XXI wieku, ponieważ coraz częściej wykrywa się ją już nawet u kilku miesięcznych niemowlaków, przedszkolaków, dzieci zarówno w wieku szkolnym jak i młodzieży. Jak widać, spada więc wiek wykrywalności tej przewlekłej choroby. Cukrzyca, powiedzmy w przenośni „dziecięca”, jest odmianą cukrzycy insulino - zależnej. Dzieci muszą otrzymywać insulinę w iniekcjach. Bez niej ich życie nie było by w ogóle możliwe. Nie ma mowy o tabletkach jak to jest w przypadku cukrzycy typu 2. Dla niejednej z tych małych istotek ogromnym szokiem jest wiadomość o tym, że mają cukrzycę i do końca swoich dni muszą być kłute kilka razy dziennie. Szpital, lekarze i białe fartuchy to już wywołuje strach, lęk i przerażenie, a co dopiero iniekcje co kilka godzin. No bo wiadomo, przed każdym posiłkiem wstrzykujemy insulinę, jak i na tzw. korekty, jeśli glukoza po posiłkowa jest wysoka. Zanim jednak przywykniemy do tego wszystkiego i oswoimy się trochę z tą chorobą, musimy uświadomić sobie, że będzie już ona z nami na zawsze czy to nam się podoba czy nie. Im więc szybciej się do tego przyzwyczaimy (do tych ciągłych pomiarów i iniekcji), tym lepiej będzie nam się żyło. Potraktujmy więc ją (cukrzycę) jak tzw. „ dobrą koleżankę”. Wiadomo, że o dobre koleżanki troszczymy się zawsze i dbamy o nie stale. A cukrzyca jest właściwie taką „ koleżanką”. Im lepiej o nią dbamy, dokładnie mierzymy, wyliczamy węglowodany, tłuszcze, białka i odpowiednio obliczamy dawki insuliny, tym lepsze będą wyniki naszego leczenia. Nasza hemoglobina glikowana (HbA1c), będzie mieściła się w normie tzn. w granicach 5-7% . Nie będzie mowy o powikłaniach. Jest to bowiem choroba bardzo wymagająca, a więc taka której należy poświęcić trochę czasu każdego dnia. Nie lubi, gdy się o niej zapomina, tzn. nie mierzy się cukru kilka razy dziennie (przed posiłkiem; 1,5 godz. po posiłku; przed jakimkolwiek wysiłkiem lub po nim; no i oczywiście przed nocnym spoczynkiem jak i choć jeden raz w nocy). To niektóre z elementów dobrej przyjaźni z „koleżanką cukrzycą”. Wiadomo jest, że musimy przestrzegać zasady prawidłowej diety, która to zawiera jak najmniej cukru, tłuszczu i wolno wchłaniające się węglowodany. Dobrze by było, gdybyśmy urozmaicali nasze pożywienie. Jedzmy jak najwięcej warzyw i owoców, zawierają one duże ilości błonnika. Sprawia też, że nasze pokarmy wolno wchłaniają się, a to z kolei powoduje wolniejszy wzrost glukozy we krwi. Ważne jest, aby glukoza we krwi nie przekraczała 120 mg% po posiłku. Nie ma mowy o podjadani, cukrzyca tego lubi!!!

Polecamy

  • http://clarkslodz.pl/ Józef Stalin a właściwie Josif Wissarionowicz Dżugaszwili niechlubnie zasłyną jako osoba odpowiedzi...

    Więcej

  • Sezon ogórkowy w pełni. Jakoś w tym roku pogoda nam dopisała, nie mamy co narzekać. Słonko świeci, ...

    Więcej

  • Poszukiwanie pracy to dla większości z nas zdecydowanie stresujące zajęcie, chociażby z tego powodu...

    Więcej